12 Little Spells

ESPERANZA SPALDING
12 Little Spells

Jazz

  • Wykonanie
  • Nagranie

Gdybym miał wskazać najbardziej kreatywnego współczesnego artystę, bez wahania wskazałbym na Esperanzę Spalding, amerykańską basistkę, wokalistkę, kompozytorkę, autorkę tekstów i producentkę swoich albumów. Ma ich w swojej kolekcji dopiero siedem, ale już w 2011 r. dostała pierwszą nagrodę Grammy w kategorii "Najlepszy Nowy Artysta", wprawiając w zdumienie show biznes, bo po raz pierwszy przyznano ją muzykowi jazzowemu. Zwykle wygrywają wykonawcy z kręgu popu albo r'n'b. Później otrzymała jeszcze trzy statuetki pozłacanego gramofonu.

Jej siódmy album "12 Little Spells" (Dwanaście małych zaklęć) potwierdza, jak utalentowaną i oryginalną jest artystką, a przy tym niezależną. W 2009 r. po raz pierwszy wystąpiła w Polsce, wtedy jeszcze mało kto o niej słyszał. Zagrała w Szczecinie i w Fabryce Trzciny na warszawskiej Pradze. Miała wtedy 24 lata i już była wykładowcą w Berklee School of Music.

- Najważniejsze, żeby studenci poznali swoje możliwości, znaleźli swoje najsłabsze strony i próbowali je przezwyciężyć - powiedziała mi wtedy. - Pomagam im w tym. Moja filozofia nauczania, to zachęcić studentów do pracy nad sobą, by stale się uczyli i rozwijali. Pokazuję, jak każda sytuacja, każde spotkanie z innym człowiekiem, a muzykiem w szczególności, może być okazją do nauczenia się czegoś, a także pokazania własnych osiągnięć. Trzeba znaleźć sposób, by być zawsze sobą. Przekonuję ich, że można pracować i być szczęśliwym.

Sama jest tego najlepszym przykładem. Wychowała ją samotna matka, która zadbała o muzyczną edukację zdolnej dziewczyny, której nadała imię Nadzieja (w języku hiszpańskim Esperanza). Najpierw uczyła się grać na skrzypcach, ale pewne wydarzenie zmieniło jej zainteresowania.

- To był przypadek. Przez ciekawość wzięłam do ręki nowy kontrabas, który akurat przywieziono do szkoły. Jeden z nauczycieli pokazał mi, jak zagrać bluesa i sama zaczęłam ćwiczyć. Tak mi się to spodobało, że zapomniałam o skrzypcach. Zadziwiające, że tak drobna dziewczyna staje na scenie z wielkim kontrabasem, a obok ma na statywie gitarę basową. Gra i śpiewa swoje piosenki. Jak można to robić równocześnie?

- Ja nie mam z tym żadnych problemów, może dlatego, że robię to od samego początku, od kiedy zaczęłam uczyć się gry na kontrabasie. Powiem więcej, nie potrafię rozdzielić tych czynności. Obie są dla mnie jednakowo ważne. Początkowo grałam i śpiewałam jednocześnie proste linie melodyczne, teraz potrafię również improwizować - mówiła mi dziesięć lat temu.

Dziś Esperanza Spalding jest uznawana za wybitnego improwizatora. Występuje z Joe Lovano i Herbie Hancockiem. Wayne Shorter powierzył jej partie wokalne w swojej suicie "Gaia", którą przedstawił na festiwalu Bielska Zadymka Jazzowa w NOSPR. Z kolei Esperanza zaprosiła plejadę gwiazd z Shorterem, Hancockiem i Marcus Miller - Laid Back na wielki koncert festiwalu Solidarity of Arts 2014 w Gdańsku. Jej styl najbezpieczniej określić jako eklektyczny. Inspirują ją wydarzenia, jak i muzyka, której słucha.

- Doceniam odwagę kompozytorów poszukujących nowych harmonii w muzyce - powiedziała. Unikalny charakter utworu jest dla mnie największym natchnieniem. Nie chodzi mi o to, by naśladować, uczę się od nich i tworzę własną muzykę. Największe znaczenie mają dla mnie kompozycje Steviego Wondera, Miltona Nascimento i Wayne'a Shortera. Uwielbiam Szostakowicza, Prince'a i Minnie Riperton.

Esperanza Spalding słynie z oryginalnych pomysłów. Wydany w 2017 r. album "Exposure" nagrała w czasie 77-godzinnej sesji transmitowanej w sieci na żywo. To było fascynujące obserwować, jak w czasie swobodnego jam session powstają nowe utwory, jak ona sama z łatwością wymyśla melodie, jak potrafi mądrze ubrać je w słowa. Następnie od 7 października 2018 r. publikowała na portalach społecznościowych utwór poświęcony innej części ciała, każdego dnia nowy. Np. w "All Limbs Are" opiewała swoje ramiona, a w "Thang" - biodra. Tym samym ułożyła repertuar nowego albumu, z którym jesienią wyruszyła w trasę koncertową po USA i Kanadzie. W czasie krótkiej przerwy przyleciała do Wrocławia, by dać zjawiskowy występ solo w Narodowym Forum Muzyki na festiwalu Jazztopad. Tylko w kilku utworach akompaniował jej pianista.

"12 Little Spells" to album programowy, suita korzystająca z środków, jakie daje artystce jazz, pop, r'n'b i hip hop, a właściwie wszystkie elementy, jakie stosuje się dziś w studiach nagraniowych. Esperanza Spalding opowiada o swoim ciele, obserwuje świat i ludzi, odkrywa, co może zrobić z dźwiękami i poezją, skupiając się na uduchowionej materii, jaką jest człowiek. Ta drobna dziewczyna o twarzy anioła i fryzurze afro otwiera się na transcendentne siły, przetwarza je na melodyjne dźwięki i rytmiczne frazy. Wydaje się, że te melodie istnieją we wszechświecie od zawsze, ona je tylko wychwytuje i przekazuje słuchaczom. Genialny, fascynujący, czarujący album. Do zasłuchania i odkrywania.

Marek Dusza
CONCORD/UNIVERSAL

Audio - wrzesień 2019

Czytaj bieżący numer na swoim tablecie za darmo!

Nagrody EISA zdobywają coraz większe znaczenie, jako że nasze grono poszerza się o ekspertów z całego świata, a nie tylko z Europy. W tym roku przedstawiamy ponad 30 nagród dla urządzeń stereo i wielokanałowych, high-endowych i budżetowych. Kolumny, słuchawki, ...

Kup ten numer Zaprenumeruj Przejrzyj