The First Quartet

JOHN ABERCROMBIE
The First Quartet

Jazz

  • Wykonanie
  • Nagranie

Trzy albumy kwartetu amerykańskiego gitarzysty Johna Abercrombiego zostały zremasterowane i wydane w eleganckim, białym pudełku, jakie znamy z wcześniejszych, zbiorczych wydawnictw monachijskiej wytwórni ECM Records. To pierwszy kwartet gitarzysty, jaki nagrywał dla wytwórni w latach 1978–1980. Na płytach: "Arcade" (1979), "Abercrombie Quartet" (1980) i "M" (1981) liderowi towarzyszą: pianista Richie Beirach, kontrabasista George Mraz (vel Jiri Mraz) i perkusista Peter Donald.

John Abercrombie jest jednym z najważniejszych nowatorów elektrycznej gitary. Zaczął się uczyć grać w wieku czternastu lat naśladując Chucka Berry’ego, ale kiedy usłyszał Barneya Kessela, zainteresował się jazzem. W latach 1962–1966 uczęszczał do kuźni jazzowych talentów - Berklee College of Music - gdzie studiował m.in. u Jacka Petersena. Wieczorami grywał w klubach Bostonu, gdzie stawał ramię w ramię m.in. z Randym i Michaelem Breckerami oraz z organistą Johnnym Hammondem Smithem.

John Abercrombie uzupełnił studia na North Texas State University i przeniósł się do Nowego Jorku. Tam występował z argentyńskim saksofonistą Gato Barbierim, jazz-rockową grupą Dreams, orkiestrą Gila Evansa, The Brecker Brothers, a później z perkusistą Billym Cobhamem.

W 1973 r. niemiecki producent Manfred Eicher zaprosił Abercrombiego do nagrania autorskiej płyty w jego nowopowstałej wytwórni ECM Records. Gitarzysta wykorzystał swoje doświadczenia ze Smithem i zaprosił do Generation Sound Studios w Nowym Jorku organistę, czeskiego emigranta Jana Hammera, a Eicher podsunął mu perkusistę JackaDeJohnette`a znanego z zespołu Milesa Davisa. Dwudniowa sesja w czerwcu 1974 r. okazała się bardzo owocna, a album atrakcyjny dla słuchaczy. Znakomite kompozycje z chwytliwymi tematami, innowacyjna gra Hammera i Abercrombiego oraz energia DeJohnette’a sprawiły, że i dziś album "Timeless" może się podobać.

Zapoczątkował długą i owocną współpracę gitarzysty z ECM Records. Nagrywał solo, w duecie z gitarzystą Ralphem Townerem, dołączył do zespołu Directions DeJohnette`a i współtworzył gwiazdorskie trio Gateway z Dave`em Hollandem i DeJohnette`em. Poza ECM-em grał w duecie z gitarzystą Johnem Scofieldem. W 1978 r. utworzył kwartet z Beirachem, Mrazem i Donaldem. Z tą sekcją rytmiczną grywał jeszcze w czasach studiów w Berklee, a Beirach był jego przyjacielem z pierwszych lat w Nowym Jorku. - Utworzenie tej grupy było dla mnie bardzo ważne - mówił John Abercrombie. Po raz pierwszy stałem się prawdziwym liderem i miałem okazję pisać kompozycje specjalnie dla mojego stałego zespołu.

Przez wiele lat pozostawał w cieniu Johna Mclaughlina, a własny kwartet pozwolił mu wypracować oryginalny styl. Nie chciał już grać fusion, z którym go przez wiele lat utożsamiano. W pewnym sensie powrócił do swych jazzowych początków, w czym pomogli mu muzycy kwartetu. Styl gry Mraza kojarzył się jazzfanom ze Scottem LaFaro. Natomiast gitara Abercrombiego, która była właściwie elektryczną mandoliną, pozwalała mu na uzyskanie szerokiej palety impresjonistycznych barw. W połączeniu z oryginalna grą Richiego Beiracha dawała intrygujący kontrast elektryczno- akustyczny.

Beirach był zdolnym kompozytorem i na pierwszą płytę kwartetu "Arcade" trafiły trzy jego kompozycje, a lider dorzucił dwie własne, w tym znakomitą, tytułową, w której melodyjny temat jest pokazywany w różnych harmonicznych konfiguracjach o dużej dynamice. "Paramour" Abercrombiego jest niezwykłą balladą ujmującą subtelnym nastrojem. Album zamyka "Alchemy" Beiracha z długą solówką pianisty.

Album "Abercrombie Quartet" jest bardzo dynamiczny i zawiera kilka rytmicznych kompozycji z wyraźnie zarysowanymi melodiami. Natomiast na płycie "M" muzycy pozwolili sobie na eksperymenty i odejście od tradycyjnych, jazzowych harmonii. Gitarzysta zaczął wprowadzać nowatorskie pomysły na urozmaicenie brzmienia swoich elektrycznych instrumentów. Chociaż znajdziemy tu także piękną balladę "To Be" zagraną na gitarze akustycznej.

To był dobry czas dla ECM Records i bardzo ciekawy dla wielu artystów z tą wytwórnią związanych, również dla Abercrombiego i członków jego kwartetu.

Marek Dusza
ECM/UNIVERSAL

Audio - lipiec - sierpień 2019

Czytaj bieżący numer na swoim tablecie za darmo!

W tym numerze znajdziecie regularny test porównawczy (pięć wzmacniaczy za ok. 9000 zł), hi-endowe kolumny, gramofon, ale polecam przede wszystkim indywidualne testy pięciu urządzeń nowej generacji - soundbarów, głośników bezprzewodowych, systemów "all-in-one". ...

Kup ten numer Zaprenumeruj Przejrzyj