MONITOR AUDIO
Bronze 200

Najmniejsze w tym teście Bronze 200 robią wcale nie najmniejsze wrażenie. Wyglądają oryginalnie i nowocześnie, minimalistycznie i efektownie, a ich skromna postura staje się atutem. Może nie każdy, ale wielu zdecydowałoby się na takie słodkie maleństwa, o ile tylko potrafią zagrać równie... słodko? A może nawet dźwiękiem większym, niż to sugerują?

Nasza ocena

Wykonanie
Niewielkie, ale śliczne – nowoczesny minimalizm oparty na gustownych detalach i doborze kolorów (cztery kombinacje), niezależnie od wysokiej jakości przetworników. Układ dwuipółdrożny z parą 15-tek.
Laboratorium
Charakterystyka wyrównana, możliwe duże zmiany w zakresie niskotonowym przez użycie zatyczek bas-refleksów. Impedancja znamionowa 4 Ω (ale w tej kategorii „łatwa”), czułość 89 dB – bardzo wysoka jak na tak niewielką konstrukcję.
Brzmienie
Dźwięk nie jest „duży”, ale mocny, gęsty, uporządkowany. Średnica bezpośrednia, konkretna, bez czarowania, podobnie wysokie tony – czyste, dźwięczne, wyrównane. Mocniejszy bas wymaga odsunięcia od ściany albo użycia zatyczek, które jednak ograniczają ogólną soczystość i utwardzają dźwięk.
Artykuł pochodzi z Audio

Monitor Audio od dawna jest specjalistą nie tylko we właściwej technice głośnikowej, ale też w estetyce obudów. Kiedyś firma słynęła z najładniejszych "skrzynek", wykonanych z najwyższym stolarskim kunsztem, wykańczanych naturalnym fornirem w wielu wariantach, podczas gdy większość konkurentów miała pod tym względem o wiele mniej do zaoferowania.

Niskobudżetowa seria Bronze nie pozwala na luksusy, ale udało się przygotować projekt, który wciąż błyszczy na tle konkurentów. Na szczęście nie nazbyt dosłownie – kiedyś Monitor Audio były bardziej "barokowe", pełne dekoracji, dodatków, krzywizn, teraz są prostsze, "geometryczne", a firmowe akcenty są zarówno wyjątkowe, jak subtelne.

Monitor Audio Bronze 200 - obudowa i wykończenie

Bryła obudowy jest regularnym prostopadłościanem bez żadnych paneli, ścięć i zaokrągleń, zaznacza się tylko łączenie lakierowanego frontu (na kolor ciemnoszary) z resztą obudowy oklejonej folią drewnopodobną (dębową lub orzechową) albo folią gładką - czarną lub białą. Front i maskownica są czarne również w wersji orzechowej, a białe w wersji dębowej.

Są więc cztery wersje, jak na produkt tej klasy cenowej to dużo. Formę urozmaica "stadionowa" maskownica (ta ma już ścięte zewnętrzne krawędzie, oczywiście mocowana jest na magnesy) i wystające spod każdego narożnika nóżki z kolcami, blokowanymi od góry przez duże nakrętki. Po zdjęciu maskownicy ukazują się inne atrakcje.

Monitor Audio Bronze 200 - układ głośnikowy

Sam układ głośnikowy jest niemal oczywisty, dwuipółdrożny (chociaż zawsze warto sprawdzić, czy nie dwudrożny), natomiast przetworniki są na firmowy sposób oryginalne i wizualnie atrakcyjne.

Membrany nisko-średniotonowych mają jednolitą powierzchnię, zamykającą część centralną (bez dodanej nakładki przeciwpyłowej), wykonaną z C-CAM (stop aluminiowo-magnezowy z warstwą ceramiczną), a ponadto, inaczej niż w poprzedniej serii Bronze, nie są to miski będące wycinkiem sfery, lecz mające profil zbliżony do stożkowego ("zagięcie" zwiększa się w środkowej części), co ułatwia połączenie z cewką przy braku drugiej warstwy "podpierającej" i pozwala lepiej rozłożyć rezonanse własne membrany.

Czytaj również: Co jest układ dwuipółdrożny?

Prosta, ale zgrabna, proporcjonalna i starannie wykonana obudowa jest dostępna aż w czterech wariantach kolorystycznych.
Prosta, ale zgrabna, proporcjonalna i starannie wykonana obudowa jest dostępna aż w czterech wariantach kolorystycznych.

Membrana wysokotonowa to 25-mm kopułka, również z C-CAM, dodatkowo "pozłocona", co Monitor Audio stosuje od dawna, tutaj innowacje dotyczą zastosowania falowodu (wyprofilowania frontu) i osłonki z efektowną perforacją – "durszlakowe" okrągłe dziurki z poprzedniej generacji Bronze zastąpiono otworkami tworzącymi strukturę plastra miodu. Nie oznacza to wielkiej zmiany w charakterystykach, ale za takie detale Monitor Audio chwalimy, a czasami... je kupujemy.

Seria Bronze, niegdyś najtańsza w ofercie Monitor Audio, w obecnej, szóstej generacji (od 2020 roku) ma wiele wspólnego z wyższą serią Silver, która niedawno awansowała już do siódmej generacji, aby od Bronzów jednak oderwać się kolejnymi udoskonaleniami.

W ofercie jest jeszcze tańsza seria Monitor, co nie umniejszałoby znaczenia serii Bronze, jednak ona sama nie jest bardzo liczna (w porównaniu np. do Mission LX5 MKII), ograniczona do dwóch modeli wolnostojących, dwóch podstawkowych, jednego centralnego, surroundowego dipola, atmosowego dodatku i subwoofera.

Czytaj również: Czy maskownica kolumny słyszalnie obniża jakość dźwięku?

 Poniżej górnego otworu bas-refl eks widać łeb śruby, druga znajduje się jeszcze niżej, trzymają one przetworniki nisko-średniotonowe jednocześnie usztywniając obudowę.
Poniżej górnego otworu bas-refleks widać łeb śruby, druga znajduje się jeszcze niżej, trzymają one przetworniki nisko-średniotonowe jednocześnie usztywniając obudowę.

W sumie wystarczy na różne okazje, ale zaskakujący jest fakt, że w żadnej konstrukcji nie spotkamy najczęściej stosowanego (gdzie indziej) kalibru przetwornika nisko-średniotonwoego – 18-cm. Seria Bronze zupełnie go omija, w mniejszych podstawkowych Bronze 50 i wolnostojących Bronze 200 stosując 15-tki, a w większych Bronze 100 i Bronze 500 – 20-tki.

Już w poprzedniej edycji Bronze konstruktorzy wykombinowali, jak nie pokazać bardzo popularnego (u innych producentów i wśród klientów) układu dwuipółdrożnego z parą 18-tek - od pary 15-tek w Bronze 5 przeskoczyli do trzech 18-tek w Bronze 6. A teraz w większych wolnostojących zamienili trzy 18-tki na dwie 20-tki.

To jeszcze bardziej różnicuje wielkość "małych" i "dużych" konstrukcji w obydwu kategoriach (podstawkowych i wolnostojących), nie oferując najbardziej typowych, "średnich". Firma bardzo się tutaj wysiliła na oryginalność, trochę ryzykowną, bo zainteresowanie firmowym stylem czy też lojalność pewnej grupy klientów będzie wystawiona na próbę niedostępności modeli o oczekiwanych gabarytach i możliwościach.

Czytaj również: Czy długość przewodów ma wpływ na pracę kolumn?

Drugi wylot bas-refl eksu znajduje się na dole, ale obydwa wychodzą z jednej komory. Jeżeli zamkniemy tylko jeden (obojętnie który), obniżymy częstotliwość rezonansową i poziom "średniego" basu. Zamknięcie obydwu daje efekt już zbyt radykalny.
Drugi wylot bas-refleksu znajduje się na dole, ale obydwa wychodzą z jednej komory. Jeżeli zamkniemy tylko jeden (obojętnie który), obniżymy częstotliwość rezonansową i poziom "średniego" basu. Zamknięcie obydwu daje efekt już zbyt radykalny.

Z drugiej strony, jeżeli z powodów ekonomicznych oferta musiała się ograniczyć do dwóch konstrukcji w każdej kategorii, to może faktycznie lepiej jest wziąć większą grupę klientów "w dwa ognie" licząc na to, że ci, którzy szukali rozwiązania pośredniego, zdecydują się na coś trochę mniejszego lub trochę większego?

W opisie producent przedstawia obydwie 15-tki jako nisko-średniotonowe, równocześnie deklaruje układ dwuipółdrożny, co nie stoi ze sobą w sprzeczności, jeżeli dolny głośnik jest filtrowany niżej niż górny, ale na tyle wysoko, że uczestniczy w przetwarzaniu części średnich tonów.

Podane są też częstotliwości podziału – 700 Hz i 2,4 kHz – a według naszych pomiarów charakterystyki obydwu 15-tek rozchodzą się o 3 dB dopiero przy 1 kHz. Tak "słabe" różnicowanie ma jednak zaletę: mniejsze różnice fazowe wprowadzane przez niezależne filtry obydwu przetworników.

Mimo że wyprowadzono dwa otwory bas-refleks, w dodatku umieszczone na skrajach obudowy (z tyłu), to nie jest ona podzielona na komory niezależne dla obydwu przetworników, jak to Monitor Audio miał wcześniej w zwyczaju, co wykorzystywał do różnicowania ich objętości, a więc i charakterystyk w zakresie niskich częstotliwości.

Czytaj również: Dlaczego otwór bas-refleks nie promieniuje w fazie przeciwnej do fazy przedniej strony membrany?

Kopułkę wysokotonową chroni fi nezyjnie perforowana płytka, której producent przypisuje też pozytywny wpływ na charakterystykę. Będzie dobrze, jak nie zaszkodzi.
Kopułkę wysokotonową chroni finezyjnie perforowana płytka, której producent przypisuje też pozytywny wpływ na charakterystykę. Będzie dobrze, jak nie zaszkodzi.

Zastosowanie jednej wspólnej komory, nawet przy wyprowadzeniu dwóch otworów, skutkuje działaniem jednego układu rezonansowego i podobną pracą obydwu przetworników, a więc znowu ich dobrym zgraniem fazowym.

Na wyposażeniu są zatyczki, podobnie jak w Mission LX5 MKII można je włożyć do jednego lub obydwu tuneli. Tym razem są one z gęstej pianki pozwalającej obudowę tym sposobem praktycznie nawet całkowicie zamknąć (lub pozostawić pracujący jeden tunel), co daje efekty inne niż pianka "stratna" częściowo przepuszczająca (w LX5 MKII).

Monitor Audio Bronze 200 - odsłuch

To najmniejsze kolumny, a raczej kolumienki tego testu, które jednak próbują dotrzymać kroku konkurencji. W takim zdaniu chodzi o bas i dynamikę, bo ładna średnica, góra, przestrzenność to wręcz atuty mniejszych konstrukcji, przynajmniej taka na ten temat panuje opinia.

W tym przypadku nie jest to takie jednoznaczne. Zalety i ograniczenia rozkładają się w bardziej skomplikowany sposób i związek z wielkością kolumny nie wydaje się najważniejszy. Najłatwiejsze i miarodajne będzie ich porównanie z Mission LX5 MKII, które najogólniej są podobnie zestrojone – względnie zrównoważone, z lekką przewagą niskich częstotliwości.

Czytaj również: Czy przetworniki koncentryczne wymagają zwrotnicy do podziału pasma?

Membrany serii Bronze nie mają przetłoczeń stosowanych w droższych seriach, ale nowy profil – pośredni między sferycznym a stożkowym.
Membrany serii Bronze nie mają przetłoczeń stosowanych w droższych seriach, ale nowy profil – pośredni między sferycznym a stożkowym.

Bas Monitor Audio Bronze 200 pojawia się często, schodzi dość nisko, podkreśla puls muzyki. Z małych kolumn, wolnostojących i monitorów, możemy usłyszeć w tym zakresie różne efekty.

Niektóre z nich wcale nie ułatwiają ich ustawienia w małych pomieszczeniach, a więc nie wykluczają pracy w większych, jednak nawet dość obfity bas nie powinien być traktowany jako zapowiedź możliwości grania potężnego, z wysokimi poziomami głośności – wręcz przeciwnie: wyeksponowany bas szybciej "eksploatuje" moc kolumn głośnikowych, zwykle niewysoką przy kolumnach niewielkich.

Monitor Audio Bronze 200 nie zmierzają w takim kierunku ekstremalnie, jednak to kolumny, które zagrają gęsto i ciepło, a ustawione pod samą ścianą – trochę przyciężko. Jest na to antidotum, chociaż niedoskonałe - zamknięcie tuneli bas-refleks.

Skutecznie temperuje to bas, jest go mniej i jest dokładniejszy, lecz staje się po prostu mało ciekawy, zdawkowy, suchy, a całe brzmienie, chociaż teoretycznie bardziej neutralne, jest mniej... naturalne.

Lepiej powalczyć i poszukać ustawienia, w którym Monitor Audio Bronze 200 będą grały z bas-refleksem, mocno i żywo. Doskonale słychać grę na basie, na tomach, służy temu bardziej otwarte wybrzmienie wyższego podzakresu niż bardzo niskie rozciągnięcie. Musimy za to zrezygnować z "masowania" i dźwięków o dużej skali.

Teraz przenieśmy się na drugi skraj pasma. Wysokie tony z Bronze nie są zupełnie wyjątkowe ani idealne, ale wyróżniają się na tle konkurentów w sposób dość pouczający. Nie twierdzę, że materiał membran ma znaczenie decydujące, ale jest to wpływ, któremu ostatecznie nie da się zapobiec.

Wyeksponowanie wysokich tonów, jaki zostaje zadysponowane w strojeniu zwrotnicy, powoduje, że z Jamo Concert C97 II są one jaskrawe i ostre, a ktoś powiedziałby może, że i metaliczne... Ale metaliczność to coś innego, co właśnie słychać z Monitor Audio Bronze 200, co wcale nie musi prowadzić do rozjaśnienia.

Czytaj również: Czy kolumny trzeba ustawiać na kolcach?

W aktualnej serii Bronze zastąpiono wcześniejsze cokoły czterema nóżkami
W aktualnej serii Bronze zastąpiono wcześniejsze cokoły czterema nóżkami.

Wysokie tony są nawet spokojniejsze, wygładzone, błyszczące trochę jednobarwnie, niewchodzące w niuanse, ale niedrażniące, nasycone i ściśle połączone ze średnicą. Mniej sypania, szemrania i szelestów niż z LX5 MKII, więcej esencji i konkretów.

Średnica jest mocna w szerokim zakresie, z jednej strony wspiera ją bas, ale nie jest przez to pogrubiona, bowiem w wysokie tony przechodzi dość zdecydowanie, przez co zyskuje na dźwięczności, ale nie na klimacie.

Wokale są bezpośrednie, raczej twarde, ale nasycone i tonalnie zupełnie prawidłowe. Podejrzewam, podglądając też wyniki poprzednich testów, a nie znając jeszcze pomiarów Monitor Audio Bronze 200 (słowo honoru), że charakterystyka jest wyrównana, bez profilowania (osłabiania) "wyższego środka", o co z kolei podejrzewam LX5 MKII (co jednak wcale nie jest "tanią sztuczką"). Mission grają bardziej subtelnie, Monitor Audio – solidnie, spójnie, chwilami dobitnie, bez kombinowania.

Specyfikacja techniczna

MONITOR AUDIO Bronze 200
Moc wzmacniacza [W] 120
Wymiary [cm] 91 x 16,5 x 30,5
Rodzaj głośników W
Impedancja (Ω) 4
Czułość (2,83 V/1 m) [dB] 89
Wymiary: wys./szer./gł., W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona.
Laboratorium
Laboratorium Monitor Audio Bronze 200

Charakterystyka Bronze 200 jest dobrze zrównoważona w całym pasmie, tak jakby po "przymiarkach" w C97 II i LX5 MKII konstruktor wreszcie się "wstrzelił". Oczywiście konstruktorzy byli różni i tamte charakterystyki są wyrazem określonych upodobań i przekonań, a charakterystyka Bronze 200 nie dowodzi ani wyższych, ani niższych kompetencji.

Dzisiaj nowoczesne systemy symulacyjne i pomiarowe nie wymagają od konstruktora, w celu uzyskania tak dobrych "technicznych" parametrów, już takiego doświadczenia, jak dawniej.

Na osi głównej (i na innych) dość wyraźnie zaznacza się osłabienie przy 500 Hz, efekt tzw. "baffle step", wynikający z niewielkiej szerokości obudowy, poza tym wygląda ona doskonale i swobodnie mieści się w ścieżce +/-3 dB już od 40 Hz aż do 20 kHz.

Również na osiach -7º (w pionie) i 15º (w poziomie) i z maskownicą. Na osi +7º pojawia się osłabienie przy 3 kHz, ale i ono nie jest głębokie.

Ponadto oś główna pomiaru została ustalona dość nisko, na 80 cm (pomiędzy nisko-średniotonowym a wysokotonowym, wysokotonowy znajduje się na 85 cm), w dużej odległości kąty i różnice między charakterystykami będą mniejsze.

Maskownica wprowadza drobne nierównomierności mieszczące się w podanej ścieżce, ale bez niej charakterystyka jest jeszcze ładniejsza. Producent deklaruje pasmo dla dwóch warunków: "free field" (otwarta przestrzeń/ komora bezechowa) oraz "in room" (prawdopodobnie chodzi o półprzestrzeń).

W pierwszym przypadku ma to być 45 Hz – 25 kHz, w drugim 35 Hz – 30 kHz. O ile zrozumiały jest wpływ pomieszczenia na dolną częstotliwość graniczną, o tyle dziwi mnie jego wpływ na górną.

W obydwu przypadkach częstotliwości graniczne są wyznaczone spadkami -6 dB. Nasz pomiar niskich częstotliwości w polu bliskim daje wyniki podobne jak otwartej przestrzeni.

Spadek -6 dB w zakresie niskich częstotliwości (względem poziomu średniego) notujemy przy ok. 40 Hz/45 Hz/50 Hz – w zależności o sposobu działania obudowy, a podobnie jak w przypadku Mission, mamy do wyboru trzy warianty: obydwa tunele otwarte, jeden z nich zamknięty (obojętnie który, bo obydwa wyprowadzone są z jednej wspólnej komory obydwu przetworników) i obydwa zamknięte.

Wraz z zamykaniem charakterystyka zaczyna opadać coraz wcześniej i mimo że nachylenie jest łagodniejsze, to przecięcia z charakterystyką dla obydwu otworów pracujących następują na poziomach znacznie niższych od -6 dB, stąd tak wyznaczane częstotliwości graniczne przesuwają się w górę. Zmiany charakterystyk w Bronze 200 są znacznie wyraźniejsze, nie jest to "fine tuning" jak w LX5 MKII.

Teoretycznie można dostosować te kolumny do bardzo różnych sytuacji, zgasić bas nawet przy jego dużym "wyjściowym" wyeksponowaniu. Ale wygląda na to, że zwykle nie będzie to potrzebne, charakterystyka z otwartymi obydwoma tunelami tym razem nie jest wyeksponowana, za to sięga nisko, z czego można się tylko cieszyć.

W pełni satysfakcjonująca jest też czułość 89 dB, nawet o 1 dB wyższa niż to deklaruje producent. Podobnie jak Mission, Monitor Audio podaje jednocześnie wartość minimalną impedancji – 4,4 Ω (co zgadza się z naszymi ustaleniami przy ok. 210 Hz) i jakby nie zważając na to, deklaruje 8-omową impedancję znamionową.

Przy 4,4-omowym minimum to jednak 4 Ω, chociaż relatywnie "łatwe". I o to chodziło producentowi: aby nikt nie bał się podłączać Bronze 200 do każdego wzmacniacza i amplitunera. Ja bym się nie bał. Małe, sprawne, dobrze zestrojone.

Może Cię zainteresować
MONITOR AUDIO testy
Audio
E-WYDANIE AUDIO
W PREZENCIE!
Zapisz się na subskrypcję naszego newslettera, a otrzymasz gratis e-wydanie
NEWSLETTER ZAPISZ SIĘ
Close icon
Live Sound & Installation kwiecień - maj 2020

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta kwiecień 2022

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista styczeń 2022

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio czerwiec 2021

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Audio maj 2022

Audio

Miesięcznik audiofilski - polski przedstawiciel European Imaging and Sound Association

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu