Nagrody EISA 2017-2018
Nagrody EISA
2017-2018
Lantern

OREGON
Lantern

Jazz

O amerykańskim kwartecie Oregon można śmiało powiedzieć - legendarny. I to nie tylko ze względu na liczbę trzydziestu znakomitych albumów, jakie wydali, ale i na oryginalny styl, jaki stworzyli.

To połączenie klasycznej estetyki z awangardową harmonią, jazzowym frazowaniem, folkową melodyką z subtelnie wplecionymi motywami muzyki świata nie znalazło naśladowców, a jeśli nawet ktoś próbował, to nikt, żaden inny zespół nie stworzył muzyki o tak wyrafinowanym akustycznym brzmieniu i tak ambitnej.

Szczęśliwie Oregon regularnie występuje w Polsce. Ostatnio, 15 lipca, na festiwalu Jazz na Starówce w Warszawie. Niestety, Rynek Starego Miasta nie jest odpowiednim miejscem dla takiej muzyki i cały czar ich muzyki prysnął już w pierwszym utworze, choć kwartet z nowym kontrabasistą robił, co mógł, żeby wypaść jak najlepiej. A ponieważ muzycy przywieźli swój świeżutki, najnowszy album "Lantern" postanowiłem go kupić i posłuchać w domowym zaciszu, nie czekając na finał koncertu. Pierwsze wrażenie było oczywiste, z włoskim kontrabasistą Paolino Dalla Porta, który zastąpił współzałożyciela grupy Glena Moore’a - to jest już inny Oregon.

Warto prześledzić 47-letnią historię grupy. Gitarzysta Ralph Towner i kontrabasista Glen Moore poznali się na Uniwersytecie Oregon w 1960 r. Występowali razem w różnych formacjach, aż w 1969 r. trafili do eksperymentalnego zespołu Paul Winter`s Consort, gdzie nawiązali nowe kontakty, w tym z saksofonistą, oboistą Paulem McCandlessem. Wcześniej Towner występował w duecie z grającym na sitarze Collinem Walcottem.

Towner i Moore pomyśleli, żeby założyć własny zespół właśnie w tym składzie. Ich pierwsze nagranie dla wytwórni Increase Records nie ukazało się, bo firma zamknęła działalność. Dopiero 10 lat później zostało wydane jako "Our First Records". Tak więc za debiut uznaje się płytę "Thyme - Music of Another Present Era". Thyme to nie była dobra nazwa dla zespołu, więc McCandless zaproponował nową - Oregon - bo trzej muzycy pochodzili z tego właśnie stanu.

Każdy kolejny album wzbudzał zainteresowanie słuchaczy poszukujących nowych brzmień z pogranicza różnych stylów. Oregon zawsze gwarantował ciekawą muzykę. Ich płyty i koncerty były misterium tworzenia nowych dźwięków z wykorzystaniem akustycznych instrumentów. Dopiero pod koniec lat 70. zaczęli wykorzystywać elektroniczne instrumenty klawiszowe.

Do dziś jednym z moich ulubionych albumów jest "Out of the Woods", a koncertowy "In Performance" pokazywał, jak pasjonująca jest ich muzyka wykonywana na żywo. Ważne stały się koncerty i nagrania z zaproszonymi gośćmi: "Together" (1976) z legendarnym perkusistą kwartetu Johna Coltrane`a Elvinem Jonesem i "Violin" (1978) ze skrzypkiem Zbigniewem Seifertem, który właśnie wtedy podbijał Amerykę - Jeden z naszych najoryginalniejszych albumów "Violin" nagraliśmy ze Zbigniewem Seifertem - powiedział mi przed laty Ralph Towner. - Idealnie dopełnił nasze brzmienie, stał się od razu piątym członkiem zespołu. Mimo że pochodził z komunistycznego kraju, doskonale znał historię jazzu, świadomie czerpał z niej inspiracje.

W 1984 r. w wypadku samochodowym koło Magdeburga zginęli: Walcott i manager zespołu. Towner i McCandless odnieśli rany. Moore był wtedy w Ameryce. Po rocznej przerwie zespół wyruszył na trasę honorującą pamięć tragicznie zmarłego przyjaciela i muzyka. Później na kilka lat do tria dołączył hinduski perkusista Trilok Gurtu. Dopiero w 1996 r. przyłączył się do nich młody perkusista Mark Walker, który pozostał do dziś. Trzy lata później Oregon pojechał na serię koncertów do Moskwy, gdzie występował z orkiestrą symfoniczną Radia Moskwa. Efektem był podwójny album "Oregon In Moscow", który otrzymał cztery nominacje do nagrody Grammy.

W 2015 r. Glen Moore postanowił opuścić zespół. Przypuszczam, że męczyły go podróże z Portland, gdzie mieszka, do Europy, gdzie Oregon zwykle koncertuje. Zastąpił go Paolino Dalla Porta, który mieszka w Rzymie, tak jak Towner. Tym samym z oryginalnego składu pozostali tylko dwaj muzycy.

Oregon słynie z tego, że każdy album różni się od poprzedniego. Ale "Lantern" różni się mocno, wychodzi naprzeciw spadającemu zainteresowaniu jazzem, utwory są bardziej dynamiczne, zagrane żywiołowo, a kompozycje są bardziej melodyjne niż zespół nas do tego przyzwyczaił. Paul McCandless gra więcej na saksofonie sopranowym, Ralph Towner częściej siada do fortepianu.

Pozostała wyrafinowana harmonia akustycznych instrumentów. I choć tęsknię za głębokim tonem kontrabasu Moore`a, Dalla Porta doskonale pełni swoją rolę. Krystalicznie czyste akordy gitary Townera są dla mnie wisienką na torcie, a Mark Walker może wreszcie zagrać z dynamiką rockowego pałkera. Nowym albumem Oregon może zyskać nowych fanów. Oby zdrowie dopisywało muzykom-założycielom i jak najdłużej cieszyli nasze uszy oryginalną muzyką.

Marek Dusza
CAM JAZZ

Inne płyty
tego wykonawcy
  • Wykonanie
  • Nagranie
Zakupy

Zobacz też:

Inne recenzje
<span>KARI SÁL</span> Betesda

KARI SÁL Betesda

<span>DAVID KOLLAR</span> Notes from the Underground

DAVID KOLLAR Notes from the Underground

<span>TONY ALLEN</span> The Source

TONY ALLEN The Source

<span>CHARLES LLOYD NEW QUARTET</span> Passin` Thru

CHARLES LLOYD NEW QUARTET Passin` Thru

<span>DAVE HOLLAND</span> Aziza

DAVE HOLLAND Aziza

<span>ACT FAMILY BAND</span> The Jubilee Concerts

ACT FAMILY BAND The Jubilee Concerts

<span>VIJAY IYER</span> Far from over

VIJAY IYER Far from over

<span>GARY PEACOCK TRIO</span> Tangents

GARY PEACOCK TRIO Tangents

 

 

Audio - grudzień 2017

Czytaj bieżący numer na swoim tablecie za darmo!

Kolejna porcja pięciu kolumn głośnikowych w cenie ok. 7000 zł, razem z piątką z poprzedniego numeru, dają dobry przegląd nowości w tej ważnej kategorii, wzbogacony o prezentację ogólnych wątków techniki głośnikowej. Do tego pięć ultranowoczesnych DAC-ów, ...

Kup ten numer Zaprenumeruj Przejrzyj

Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio