Nagrody EISA 2017-2018
Nagrody EISA
2017-2018
 

CABASSE Baltic 4 + Santorin 30-500

CABASSE Baltic 4 + Santorin 30-500

W śród firm głośnikowych najbardziej liczą się trzy - Cabasse, Focal i Triangle. Wymieniłem je w kolejności alfabetycznej, ale gdybym miał typować kolejność wedle ważności, Cabasse na pewno nie byłoby trzecie, chociaż nie jestem pewien, czy pierwsze, czy drugie... Francuskie kolumny doskonale reprezentują wspomnianą innowacyjność, a może nawet stanowią jej kwintesencję - z natury rzeczy, konstrukcje głośnikowe dają projektantom największe pole do dizajnerskich popisów.

To jednak tylko część sztuki, bo cała sztuka polega na logicznym połączeniu formy i treści, czyli oryginalnego kształtu z unikalnym, ale wciąż racjonalnym układem akustycznym. Miesiąc temu przypomnieliśmy Utopie Focala - kolumny imponujące, efektowne i estetycznie dopieszczone. Firma Cabasse idzie jeszcze dalej, a może w inną stronę. Połowa jej oferty, i to ta obejmująca modele droższe, aż do flagowca La Spehere włącznie, jest oparta na koncepcji kul, wyposażonych w wielodrożne, koncentryczne układy głośnikowe.

Systemy sub-sat Cabasse

Kulom Cabasse towarzyszy zwykle subwoofer, więc w systemach stereofonicznych mamy układy sub-sat, które same w sobie (niezależnie od kształtu satelitów i subwoofera) są dla audiofilów propozycją kontrowersyjną. Cabasse ich nie lekceważy (firma jest regularnie obecna na monachijskim high-end show, a także na innych tego typu imprezach), ale rozgląda się za klientami szerzej - wśród ludzi zainteresowanych nie tylko dobrym dźwiękiem, ale też wyjątkowym wyglądem i funkcjonalnością, która się z tym łączy.

Systemy sub-sat mają swoje zalety i wady, lecz Cabasse nadaje im wyjątkowy sens właśnie poprzez unikalną technikę wielodrożnych układów koncentrycznych umieszczonych w kulach. Należy bowiem wyjść od tego, że układ sub-sat wcale nie jest dla Cabasse celem, tylko środkiem, a nawet koniecznością.

Fundamentalną ideą jest stworzenie źródła promieniowania o jak najlepszych charakterystykach kierunkowych, zgodnie z obserwacją, że bardzo dobre brzmienie wynika nie tylko ze zrównoważonej charakterystyki na osi głównej, ale również z energii rozchodzącej się w innych kierunkach (a potem odbijanej, i koniec końców docierającej do słuchacza).

Kolumny Cabasse Baltic 4

Kolumny Cabasse Baltic 4

Najlepsze warunki (dla takiego promieniowania) stwarza punktowe źródło dźwięku (brak większych przesunięć fazowych pomiędzy przetwornikami układu) zainstalowane w dużej kuli (brak odbić od ostrych krawędzi). Stworzenie pełnozakresowej konstrukcji wedle tej recepty jest jednak bardzo trudne, chociaż... możliwe.

Bezkompromisowym modelem w ofercie Cabasse są więc wielkie kule La Sphere z czterodrożnym układem, składającym się z trójdrożnego modułu koncentrycznego i 55-cm głośnika niskotonowego. Tak, ponad półmetrowego. La Spehere oczywiście subwoofera nie potrzebuje, podobnie jak nieco mniejsze L`Ocean (z 38-cm niskotonowym). Obydwie te konstrukcje, i tylko one, należą do serii Masterpiece.

Najważniejsze założenia tej koncepcji były już realizowane w referencjach sprzed dwudziestu-trzydziestu lat: Atlantis i Adriatis; tam wielka obudowa dla głośnika niskotonowego miała formę ostrosłupa, ale sekcja średnio-wysokotonowa była już "oprawiona" w kulę. W gruncie rzeczy, do osiągnięcia powyższego celu ważne jest przygotowanie układu koncentrycznego obudowy w formie kuli dla zakresu powyżej 100 Hz, niższe częstotliwości mogą z powodzeniem być promieniowane przez niezależną sekcję, pozostającą w pewnym oddaleniu, i z obudowy niekoniecznie kulistej - fale niskich częstotliwości są bowiem tak długie, że rozchodzą się swobodnie i wszechkierunkowo, "nie bacząc" na przeszkody, które są od nich mniejsze.

Ta argumentacja w jasny sposób nawiązuje do zasady zastosowania subwooferów, jednak wspomniane dwa najlepsze modele Cabasse integrują duże głośniki niskotonowe w wielkich kulach, aby nie pozostawić wątpliwości co do jakichkolwiek kompromisów. La Sphere i L`Ocean wyglądają i grają wspaniale, lecz "swoje" kosztują i nie w każdym pomieszczeniu znajdzie się dla nich miejsce. Najbardziej racjonalnym wariantem firmowej koncepcji, pozwalającym znacząco zredukować wielkość i cenę, a z jakości stracić niewiele, jest właśnie system satelitarno- -subwooferowy.

Poprzednia wersja Baltic Evo; kopułka wysokotonowa – podobnie jak w wielu ówczesnych konstrukcjach Cabasse – ma własną, krótką tubkę (element czarny), która znajduje się przed membraną przetwornika „wyższego środka” (biała połówka torusa). Wadą tego rozwiązania jest krawędź tubki, od której odbijają się fale pochodzące od obydwu sąsiadujących z nią przetworników. Membrany obydwu przetworników średniotonowych (białe) są wykonane z charakterystycznej, firmowej pianki Duocell.

Poprzednia wersja Baltic Evo; kopułka wysokotonowa – podobnie jak w wielu ówczesnych konstrukcjach Cabasse – ma własną, krótką tubkę (element czarny), która znajduje się przed membraną przetwornika „wyższego środka” (biała połówka torusa). Wadą tego rozwiązania jest krawędź tubki, od której odbijają się fale pochodzące od obydwu sąsiadujących z nią przetworników. Membrany obydwu przetworników średniotonowych (białe) są wykonane z charakterystycznej, firmowej pianki Duocell.

Do współpracy z subwooferami przeznaczone są modele Baltic, Riga, iO, Alycone, Eole. Trzy pierwsze ulokowano w serii Hi-Fi; dwie ostatnie - w serii Home Cinema; ale ten podział jest dość umowny, wszystkie mogą działać zarówno w stereo, jak też w różnych konfiguracjach wielokanałowych, oczywiście z rezultatami odpowiednimi do ich klasy. Najlepsze z nich to właśnie testowane Baltiki, które doczekały się już czwartej wersji. Pierwsza powstała prawie ćwierć wieku temu (1993); druga w roku 2001; trzecia, nazwana Baltic Evolution, w roku 2008 (i była przez nas testowana w roku 2011); a Baltic 4 jest dostępna od początku tego roku.

Nowy układ 

Nie wchodząc już w szczegóły różnic między historycznymi wersjami, trzeba stwierdzić, że najnowsza jest zasadniczo inna od poprzedniej. Warto docenić, że nie było to działaniem "na pokaz"- kula pozostała kulą, a koncentryczny moduł przetworników jest zasłonięty metalową siatką, której większość użytkowników nawet nie będzie próbowała zdjąć (a jak spróbuje... to się może różnie skończyć). Mamy jednak do czynienia z poważną zmianą w konstrukcji samego modułu, który Cabasse zaprojektowało od podstaw, zachowując tylko naturalne, podstawowe cechy układu - trójdrożnego, z koncentrycznie ułożonymi membranami przetworników - wysokotonowego, "wyższego środka" i "niższego środka".

Nowy układ wygląda bardziej... konwencjonalnie niż poprzedni. Znajdująca się na zewnątrz membrana "niższego środka" jest jeszcze podobna - ma formę ćwiartki torusa (w przybliżeniu wycinek sfery), jej powierzchnia jest kontynuacją powierzchni kulistej obudowy. Taki kształt membrany nie jest najważniejszy dla samego przetwarzania tego zakresu częstotliwości, ale tworzy najlepsze warunki do promieniowania pozostałych dwóch przetworników, otoczonych przez tę membranę. Nie tworzy ona względem nich żadnej przeszkody, jest "widziana" jako fragment kuli (jej delikatne ruchy nie mają wielkiego znaczenia).

Membrana "wyższego środka" jest już zupełnie inna. Wcześnie była to oryginalna połówka torusa, teraz ma "zwykły", w przybliżeniu stożkowy profil. Wraz z tym kopułka wysokotonowa "wylądowała" w jej wierzchołku, podobnie jak w wielu innych dwudrożnych układach koncentrycznych. W ten sposób membrana "górnego środka" i kopułka wysokotonowa nie podążają już za sferą (powierzchnią kuli), lecz tworzą w niej wyraźne "wklęśnięcie", ale przejście między nimi, a także przejście między membraną "wyższego środka" i membraną "niższego środka", są płynniejsze, pozbawione krawędzi będących największą zmorą układów koncentrycznych.

Nowa wersja - Baltic 4. Kopułka wysokotonowa "siedzi" w wierzchołku stożka membrany "wyższego środka" (podobnie jak np. w Uni-Q); układ wygląda na prostszy, ale dzięki temu... ma mniej wystających krawędzi, co prowadzi do wyeliminowania przynajmniej części rezonansów powstających na skutek odbić. Membrana przetwornika "niskiego środka" pozostaje w formie ćwiartki torusa. Cały układ, wraz z kulą obudowy, prezentuje bardzo dobre warunki do uzyskania szerokich i stabilnych charakterystyk kierunkowych. Membrany przetworników średniotonowych wykonano z plecionki aramidowej (znanej lepiej jako Kevlar, ale to nazwa zastrzeżona przez koncern DuPont).

Nowa wersja - Baltic 4. Kopułka wysokotonowa "siedzi" w wierzchołku stożka membrany "wyższego środka" (podobnie jak np. w Uni-Q); układ wygląda na prostszy, ale dzięki temu... ma mniej wystających krawędzi, co prowadzi do wyeliminowania przynajmniej części rezonansów powstających na skutek odbić. Membrana przetwornika "niskiego środka" pozostaje w formie ćwiartki torusa. Cały układ, wraz z kulą obudowy, prezentuje bardzo dobre warunki do uzyskania szerokich i stabilnych charakterystyk kierunkowych. Membrany przetworników średniotonowych wykonano z plecionki aramidowej (znanej lepiej jako Kevlar, ale to nazwa zastrzeżona przez koncern DuPont).

Jak wskazują pomiary, na osi głównej, w zakresie wysokotonowym, wciąż widać nierównomierności charakterystyczne dla "koncentryków", jednak są one mniejsze niż poprzednio i zupełnie znikają już pod kątem 15°. Ponadto liniowość w całym pasmie jest lepsza niż w Balticach Evolution, a charakterystyki kierunkowe są świetne.

Producent deklaruje, że Baltic 4 to jedyny na świecie, satelitarny, trójdrożny układ koaksjalny. Po co aż tak dzielić pasmo, skoro ten zespół, z założenia, i tak będzie pracował jako satelitarny, więc nie musi się wysilać na przetwarzanie niskich tonów? Powtórzmy, że dla Cabasse bardzo ważne są charakterystyki kierunkowe.

O ile przy nawet dość dużej membranie można uzyskać dobrą charakterystykę przetwarzania na osi głównej, co zależy od wielu cech konstrukcyjnych, to rozpraszanie jest funkcją niemal wyłącznie średnicy i profilu membrany. Dlatego w celu zapewnienia bardzo dobrego rozpraszania do 3,5 kHz, gdzie następuje podział z kopułką wysokotonową, trzeba utrzymać umiarkowaną średnicę membrany głośnika średniotonowego. Wtedy jednak nie ma on dostatecznie wysokiej efektywności i wytrzymałości, aby z wyrównaną charakterystyką zejść poniżej 100 Hz, gdzie ma nastąpić zdrowe (bo nisko położone) połączenie z subwooferem, w ramach systemu o dużej mocy i wysokim maksymalnym ciśnieniu akustycznym.

Potrzebne było więc dołożenie dodatkowej sekcji - "dolnego środka" - której membrana otacza membranę głośnika "wyższego środka". Pozwoliło to na swobodne ustalenie "komfortowych" częstotliwości podziału, zarówno pod względem charakterystyk przetwarzania, jak i mocy poszczególnych przetworników, chociaż stanowiło duże wyzwanie projektowe, gdyż wymagało "spakowania" trzech przetworników, wciąż w układzie koncentrycznym, a więc w taki sposób, aby nie zakłócały one sobie wzajemnie promieniowania (wystającymi elementami), a jednocześnie aby każdy spełniał postawione przed nim zadanie.

 

Cokół uzbrajamy w kolce. Ponieważ środek ciężkości całej konstrukcji jest przesunięty względem centrum cokołu do tyłu, więc w celu uzyskania właściwej stabilności kolce też są przesunięte (nie znajdują się w wierzchołkach kwadratu wpisanego w okręg cokołu).

Cokół uzbrajamy w kolce. Ponieważ środek ciężkości całej konstrukcji jest przesunięty względem centrum cokołu do tyłu, więc w celu uzyskania właściwej stabilności kolce też są przesunięte (nie znajdują się w wierzchołkach kwadratu wpisanego w okręg cokołu).

O ile konstruktor klasycznego układu wielodrożnego z odseparowanymi przetwornikami nie przejmuje się szczególnie ich fizyczną wielkością i kształtem, a jedynie charakterystykami elektroakustycznymi, o tyle w układzie koncentrycznym wszystko musi do siebie pasować, tutaj nie ma luzu i swobody wyboru. Nagrodą mogą być doskonałe charakterystyki kierunkowe, o ile wszystko uda "się dopiąć".

Nieco mniejszy model Riga jest już "tylko" dwudrożny, co musiało się odbić na parametrach - niższej efektywności, niższej mocy i wyższej dolnej częstotliwości granicznej. Jednak starając się wciąż o utrzymanie jak najlepszych charakterystyk kierunkowych, ustalono wyjątkowo niską częstotliwość podziału (1,6 kHz), mimo że głośnik średniotonowy ma tylko 17 cm (jest jednak większy niż przetwornik "wyższego środka" w Balticach).

Dwie wersje Cabasse Baltic

Dostępne są dwie wersje Balticów - Floorstanding (którą testowaliśmy) i podstawkowa on Base. Ta druga jest znacznie tańsza (36 000 zł vs 50 000 zł za parę), bo nie ma całego statywu, a jedynie małą podstawkę, jednak jej parametry są dokładnie takie same, bo i kula jest dokładnie taka sama. Oczywiście w pewnych warunkach pojawi się dobra okazja do oszczędności, tam gdzie na wersję wolnostojącą nie będzie miejsca, za to odpowiednie znajdzie się dla wersji podstawkowej, jednak sama różnica cen (i to znaczna) nie zmniejsza znacząco szans wersji podłogowej, bo wygląda ona bardzo efektownie, podczas gdy para kul wciśnięta gdzieś na półkę nie da takiej satysfakcji, a postawiona na przypadkowych standach będzie wyglądać dziwacznie. Statyw wersji podłogowej jest nie tylko zgrabny i elegancki, ale też funkcjonalny - dzięki ciężkiej stopie jest bardzo stabilny, a dzięki poprowadzeniu wewnątrz kabla podłączamy go do zacisków na dole.

Zaciski przyłączeniowe znajdują się z tyłu cokołu. Na szczęście oszczędzono nam rozważań: czy warto robić bi-wiring, czy nie...

Zaciski przyłączeniowe znajdują się z tyłu cokołu. Na szczęście oszczędzono nam rozważań: czy warto robić bi-wiring, czy nie...

Kilka wersji kolorystycznych tworzy połączenie trzech sposobów wykończenia statywu (wenge, czereśniowy, błyszczący czarny) i czterech opcji polakierowania kuli (perłowa, perłowo-czarna, błyszcząca czarna, błyszcząca biała). W standardowej ofercie nie są dostępne wszystkie teoretycznie możliwe kombinacje, ale "tylko" siedem - to i tak bardzo duży wybór.

Wątpliwość budzi jednak wykończenie wenge: fornir wcale nie jest naturalnym wenge, lecz tańszym fornirem dębowym (ew. jesionowym), potem wybarwionym na ciemny brąz. Prawdę mówiąc, taki "wybieg" nie uchodzi w tak drogim produkcie, ponadto z czarnymi kulami (perłowo-czarna lub czarna błyszcząca) lepiej wyglądałoby już standardowe wybarwienie dębu na czarno (tzw. black ash). Tak czy inaczej, w ogólnym wrażeniu dominuje oryginalna, nowoczesna forma i doskonałe wykonanie detali.

CABASSE Baltic 4 + Santorin 30-500

  • Moc [W] 250
  • Wymiary [cm]* 128 x 40 x 42,4
  • Efektywność [dB] 89
  • Impedancja (Ω)** 4
  • * Wymiary: wys./szer./gł.
  • ** W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona

Laboratorium

Subwoofer Satorin 30-500 jest odpowiednim partnerem dla Baltików 4 (w jego instrukcji jest nawet wskazówka, jak powinien być w takim systemie dostrojony), jednak zasadniczo jest to subwoofer uniwersalny, a nie zaprojektowany pod kątem współpracy z Baltikami (czy jakimikolwiek innymi, konkretnymi kolumnami). Dlatego przeprowadziliśmy pełną sesję pomiarową, nie ograniczając się do zmierzenia charakterystyki rekomendowanej dla systemu z Baltikami.

W podstawowym trybie (bez uruchamiania autokalibracji), Santorin 30-500 pozwala na typowe regulacje – górnej częstotliwości granicznej, fazy i poziomu. Nas oczywiście interesowała zmiana kształtu charakterystyki, związana z filtrowaniem.

Producent deklaruje (a urządzenie wskazuje na wyświetlaczu) szeroki zakres zmiany częstotliwości fi ltrowania – od 30 Hz do 200 Hz. W praktyce tak niskie "cięcie" (30 Hz) nie jest spotykane, nawet gdy jest zapowiadane. Tym razem jest podobnie, chociaż... najniższa osiągalna częstotliwość filtrowania jest i tak wyjątkowo niska - 37 Hz (spadek -6 dB względem wierzchołka charakterystyki). Tym sposobem Santorin 30-500 może towarzyszyć nawet dużym i szerokopasmowym kolumnom, których pracę uzupełni selektywnie tylko o sam skraj pasma.

Przy kolejnych dwóch wybranych przez nas ustawieniach (na wyświetlaczu 50 Hz i 80 Hz) zmierzona częstotliwość (spadek -6 dB, zawsze względem szczytu właściwej charakterystyki ) była tylko niewiele wyższa (odpowiednio 55 Hz i 85 Hz), a przy kolejnych dwóch – 120 Hz i 200 Hz – dokładnie taka, jak oczekiwana. Wskazania zostały więc dobrze skorelowane z realnymi charakterystykami (rys. 1).

W pasmie zaporowym nachylenie charakterystyki dochodzi do ponad 30 dB/okt. Spadek -6 dB na dolnym zboczu, w związku z przesuwaniem się wierzchołka krzywej, powodowanym przez zmianę fi ltrowania, też jest "ruchomy", wynosi 22 Hz dla najniższego filtrowania i 35 Hz dla najwyższego.

W ważnej dla nas pozycji (fi ltrowania) 80 Hz, wynosi ok. 30 Hz. To naprawdę bardzo dobry rezultat, chociaż nie wprost subsoniczny. Poniżej 30 Hz nachylenie charakterystyki też osiąga ponad 30 dB/okt. Dodano więc (do naturalnego dla obudowy zamkniętej spadku 12 dB/okt.) strome fi ltrowanie subsoniczne, prawdopodobnie 24 dB/okt., niepozwalające "na wykończenie" głośnika wielkimi amplitudami częstotliwości, których i tak byśmy nie usłyszeli (widoczny ruch membrany wcale nie musi przekładać się na duże ciśnienie, ale to już inny rozdział...).

Testując poprzednią wersję Santorina, podjęliśmy też próbę zaobserwowania wpływu autokalibracji, co jednak wówczas niespecjalnie się udało. Tym razem jest sukces, a metodę zastosowaliśmy następującą – w dwóch wybranych miejscach pomieszczenia, w znacznym oddaleniu od subwoofera, przeprowadziliśmy prosty cykl pomiarów szumem tercjowym, mierząc najpierw charakterystykę bez korekcji, a następnie po korekcji (mikrofon systemu autokalibracji znajdował się zawsze w tym samym miejscu co mikrofon naszego systemu pomiarowego).

Ponadto dla zapisanych w pamięci subwoofera ustawień (korekcji w obydwu miejscach pomieszczenia) wykonaliśmy pomiary w polu bliskim i uzyskane stąd charakterystyki porównaliśmy z charakterystyką bez korekcji; w celu pokazania działania w jak najszerszym zakresie częstotliwości, wszystkie te pomiary były wykonywane przy najwyższym fi ltrowaniu 200 Hz (rys. 2). System działa dość skutecznie, chociaż nie wyrównuje charakterystyki "absolutnie".

W ustawieniu na rys. 3. widać lokalny rezonans pomieszczenia przy 30 Hz, który system zniwelował, redukując poziom o ok. 10 dB; w sąsiedniej tercji (40 Hz) był natomiast lekki dołek, który system... jeszcze trochę pogłębił, ponieważ silna korekcja "w dół", wycelowana w 30 Hz, częściowo dotknęła również sąsiednie częstotliwości (obniżenie widać więc również w okolicach 25 Hz). System oczywiście łatwo sobie poradził z łagodniejszym grzbietem w oktawie 100–200 Hz. W drugim ustawieniu (na rys. 4) system ingerował selektywnie w rezonans przy ok. 60 Hz i dwie tercje 100-120 Hz.

System automatyczny ma więc ograniczoną, ale dostatecznie dobrą dokładność, aby jego działanie przyniosło wyraźną poprawę, nie zrównuje wszystkich górek do poziomu najniższego dołka (działa jednak wyłącznie "w dół", nie wyciąga do góry żadnych zapadłości), jego "styl" pracy jest bardzo "rozsądny", a procedura bardzo łatwa. Na rys. 2. widać, jak wprowadzone korekcje zmieniły charakterystykę mierzoną w polu bliskim (krzywa zielona – pozycja 1; krzywa niebieska - pozycja 2).

Bardzo dobry, wydajny, uniwersalny subwoofer. Są jeszcze lepsze (jeszcze większe, jeszcze droższe), ale ten powinien wystarczyć w 90 procentach sytuacji, na pewno do pomieszczeń o powierzchni do 50 m2.

Laboratorium

Zaczynamy od samych Balticów 4. Charakterystyka przetwarzania na rys. 1. dotyczy wyłącznie ich, bez udziału subwoofera. Charakterystyka jest dość nietypowa, chociaż raczej w szczegółach, niż w ogólnym kształcie, a szczegóły te łatwo skojarzyć z cechami konstrukcji... o ile się je już zna.

Dolna częstotliwość graniczna, ustalona jako spadek -6 dB względem poziomu średniego, wynosi 60 Hz; dla konstrukcji mającej działać samodzielnie byłby to wynik słaby, natomiast dla satelity mającego współpracować z subwooferem - jest bardzo dobry, wręcz "nadmiarowy".

Dla takiej konfiguracji może dziwić wyeksponowanie okolic 100 Hz, ten wątek komentuję w części odsłuchowej. Źródłem tego "wzbudzenia" jest wysoko dostrojony bas-refl eks – minimum na charakterystyce impedancji wskazuje, że częstotliwość rezonansowa wynosi 90 Hz.

Pozostając jeszcze na moment przy charakterystyce impedancji, zwróćmy uwagę na wzrost wartości w kierunku częstotliwości najniższych, spowodowany prostym, ale w tym przypadku dostatecznie skutecznym fi ltrowaniem górnoprzepustowym (pierwszego rzędu – pojedynczy kondensator o dużej pojemności).

Zabezpiecza on głośnik "dolnego środka" przed przeciążeniem dużymi amplitudami, działając poniżej częstotliwości rezonansowej obudowy (a także niedaleko poniżej szczytu impedancji widocznego przy 120 Hz, co również przyczynia się do lokalnego podbicia charakterystyki, zanim zacznie ona opadać). W ten sposób Baltiki sięgają tak nisko, jak powinny, przy wytrzymałości odpowiedniej dla ich roli – satelitów w systemie dużej mocy.

Można teoretyzować, że niższe strojenie bas-refleksu i usunięcie fi ltrowania pozwoliłoby uzyskać jeszcze niższą dolną częstotliwość graniczną, ale poważnie obniżyłoby to moc znamionową; oczywiście zastosowanie zewnętrznego fi ltrowania górnoprzepustowego (np. przy podłączeniu do procesora wielokanałowego) załatwiłoby sprawę, lecz konstruktor przyjął założenie, że Baltiki 4 muszą być pod tym względem samowystarczalne i zawsze bezpieczne, aby mogły być podłączane również do wzmacniaczy stereofonicznych, które żadnego fi ltrowania nie oferują.

Czułość wynosi wysokie 89 dB; wraz z mocą znamionową 250 W (moc "szczytowa" ma wynosić aż 1210 W - ciekawe, skąd te dziesięć watów), dzięki odciążeniu od najniższych częstotliwości, Baltiki mogą osiągnąć bardzo wysoki poziom głośności.

Charakterystyka jest dobrze zrównoważona, na drugim krańcu pasma widać lekkie wyeksponowanie (na osi głównej i pod niewielkimi kątami), które jednak bilansuje się z lekkim opadaniem na osi 30O – charakterystyka pod tym największym (wśród badanych) kątem wygląda wyjątkowo ładnie, a najlepiej prezentuje się charakterystyka z osi 15O, mieszcząc się w ścieżce +/-1,5 dB już od 200 Hz. Świetny wynik, i jeszcze lepszy niż z testowanych kiedyś Baltików Evo.

Doskonałe charakterystyki kierunkowe są oczywiście w dużej mierze efektem działania układu koncentrycznego, ale świetne rozpraszanie na samym skraju pasma to już "zasługa" samego głośnika wysokotonowego. Jeżeli kogoś dziwi, że tym razem charakterystyka na osi głównej jest relatywnie najbardziej pofalowana (w zakresie wysokotonowym), to wyjaśniam - to też "uroda" układów koncentrycznych, których właśnie koncentryczne pierścienie kolejnych elementów (membran, zawieszeń) konstrukcji, otaczających głośnik wysokotonowy, powodują odbicia kumulujące się przy określonych częstotliwościach na osi głównej.

Poza nią ich rozkład jest bardziej rozproszony i ich wpływ mniejszy. Oczywiście układ koncentryczny nie ma problemów (typowych dla konwencjonalnych układów wielodrożnych) z utrzymaniem dobrych charakterystyk w płaszczyźnie pionowej, stąd krzywe dla +/-7° leżą bardzo blisko charakterystyki z osi głównej.

Wróćmy do charakterystyki impedancji - jej minima mają wartość ok. 3,5 Ω (przy 90 Hz, 250 Hz, 2 kHz). Formalnie rzecz biorąc to konstrukcja znamionowo 4-omowa, czemu producent zaprzecza, podając wartość 8 Ω, choć jednocześnie nie ukrywa 3,5-omowej wartości minimalnej. Jednak wysoka wartość w zakresie niskich tonów i niewielka zmienność w pozostałej części pasma pozwala stwierdzić, że nie jest to obciążenie szczególnie wymagające.

Zobacz też:

 
 

Podstawowe dane

  • 62 000 zł

Nasza ocena

  • Wykonanie:

    Cabasse Baltic 4

    Znany od lat, ale wciąż oryginalny i efektowny firmowy pomysł na kule z koncentrycznym układem przetworników. Baltic 4 to układ trójdrożny, w najnowszej wersji poważnie zmodyfikowany. Kule jak kule, ale na specjalnym statywie (model Floorstanding) wyglądają bajecznie. Siedem kombinacji kolorystycznych, doskonały produkt dla projektantów wnętrz, ale i jego technika nie powinna być lekceważona. Tylko ta cena... Jak zjeść tę żabę - widelcem?



    Santorin 30-500

    Subwoofer średniej wielkości, typowej postury, elegancko wykonany, ale bez żadnych „odlotów”, nie będzie szpecił i przeszkadzał, nie będzie też wielką ozdobą - Balticom 4 nie podskoczy; 30-cm głośnik, 500-watowy wzmacniacz, zaawansowana elektronika sterująca.

  • Funkcjonalność:

    Santorin 30-500

    Wszystkie standardy wejść (subwooferowych) – RCA, XLR, głośnikowe. Typowy zestaw regulacji (górnej częstotliwości granicznej, fazy i poziomu), z dodatkiem dopracowanego systemu korekcji (wpływu) akustyki pomieszczenia (tryby automatyczny i manualny), z mikrofonem w komplecie. Wyświetlacz na przednim panelu i zdalne sterowanie ułatwiają wszelkie operacje

  • Laboratorium:

    Cabasse Baltic 4

    Charakterystyka wyrównana, +/-1,5 dB w zakresie od 200 Hz na osiach 15 st. i 30 st., a więc bardzo dobre rozpraszanie, tylko niewielkie nierównomierności w zakresie wysokich tonów, w okolicy osi głównej - typowe dla układów koncentrycznych. Jak na satelitę, bardzo niska dolna częstotliwość graniczna (-6 dB/60 Hz). Wysoka czułość 89 dB, impedancja 4 omy, ale bez wielkich wymagań wobec wzmacniacza, tym bardziej, że wbudowane filtrowanie górnoprzepustowe powoduje wzrost impedancji w zakresie niskich częstotliwości



    Santorin 30-500

    Bardzo pożądany dla uniwersalnego subwoofera, szeroki zakres regulacji górnej częstotliwości granicznej (37-200 Hz); dolna częstotliwość graniczna w zakresie 22-35 Hz (30 Hz przy ustawieniu właściwym dla współpracy z Balticami 4). Dostatecznie skutecznie działający system automatycznej korekcji. Wysoki maksymalny SPL (106 dB).

  • Brzmienie:

    Cabasse Baltic 4

    Wspaniała spójność i przestrzenność, obszerna w każdym wymiarze, z precyzyjnymi i plastycznymi pozornymi źródłami; frapująco mocna, dynamiczna i poważna średnica, rzadko spotykana w takiej formie z systemów sub-sat. Komunikatywność i przejrzystość, w porównaniu z poprzednią wersją nieco łagodniejsze i gładsze. Bas gęsty i twardy, dobrze pasuje do całości, na skraju pasma generuje emocjonujące wibracje, nie rozlewając nawet najtrudniejszych dźwięków.

FOCAL Scala Utopia Evo

FOCAL
Scala Utopia Evo

Cena: 140 000 zł

TAGA HARMONY TAV-616F SE

TAGA HARMONY
TAV-616F SE

Cena: 3 000 zł

Q ACOUSTICS 3050

Q ACOUSTICS
3050

Cena: 3 000 zł

 

 

Audio - grudzień 2017

Czytaj bieżący numer na swoim tablecie za darmo!

Kolejna porcja pięciu kolumn głośnikowych w cenie ok. 7000 zł, razem z piątką z poprzedniego numeru, dają dobry przegląd nowości w tej ważnej kategorii, wzbogacony o prezentację ogólnych wątków techniki głośnikowej. Do tego pięć ultranowoczesnych DAC-ów, ...

Kup ten numer Zaprenumeruj Przejrzyj

Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio
MISSION LX-3

MISSION
LX-3

Firma Mission powstała w roku 1977, zatem obchodzi właśnie 40-lecie, ale na razie o żadnych obchodach tego jubileuszu ni...