Dlaczego podstawkowe zespoły głośnikowe nazywamy monitorami?

Dlaczego podstawkowe zespoły głośnikowe nazywamy monitorami?

Audio, zespoły głośnikowe

Nie ma ku temu racjonalnej przyczyny, to kwestia pewnej tradycji i obyczaju. A także nadziei audiofilów, że małe, podstawkowe zespoły głośnikowe, chociaż mają od swych większych konkurentów mniejszą moc, słabszy bas itp., to górują nad nimi kulturą, szczegółowością i neutralnością brzmienia.

Tym przypominać mają studyjne monitory, w szczególności monitory bliskiego pola, które ustawione blisko realizatora nagrań, nie muszą grać głośno, ale powinny wyróżniać się dokładnością reprodukcji.

Gdy porównamy podstawkowe zespoły głośnikowe z kolumnami wolnostojącymi na danym pułapie cenowym, te pierwsze rzeczywiście prezentują zwykle wyższy poziom najogólniej mówiąc "wyrafinowania", jednak nie należy sądzić, że wszystkie podstawkowce w pełni zasługują na miano "monitorów", o ile rozumiemy pod tym hasłem to, czego oczekuje wymagający audiofil lub profesjonalista. Warto dodać, że w studiach również duże kolumny, służące do odsłuchu nagranego materiału, nazywa się monitorami.

Pozostałe zagadnienia z tego tematu

Zobacz także
Audio - styczeń 2019

Czytaj bieżący numer na swoim tablecie za darmo!

Testem pięciu kolumn w cenie 3400 zł (za parę) rozpoczynamy trzyodcinkowy cykl - za miesiąc pięć konstrukcji nieco droższych (3600-3900 zł), ale wciąż wolnostojących, a za dwa miesiące - pięć podstawkowych, w tym samym zakresie ceny. Warto zebrać komplet informacji, ...

Kup ten numer Zaprenumeruj Przejrzyj