ACCUPHASE E-370

ACCUPHASE
E-370

Wzmacniacze stereo

Styl Accuphase nie jest dzisiaj przełomowy ani nawet nowoczesny, ale osadzony w latach złotej epoki Hi-Fi, kiedy firma powstała. Chociaż dostępne materiały i sposoby ich obróbki są dzisiaj zupełnie inne, to ilekroć spojrzymy na niemal dowolne urządzenie (choć przede wszystkim wzmacniacze) Accuphase, zabiera nas ono w sentymentalną podróż tam, gdzie audiofil czuje się najlepiej.

Odsłuch

Może odbiera mu to trochę aury tajemniczości i zaawansowania, ale z wielką korzyścią dla "zwykłego" użytkownika Accuphase E-370 nie wymaga od słuchacza żadnej adaptacji i w ogóle, jak mi się wydaje, nie potrzebuje spełniania żadnych specjalnych warunków, aby zagrać normalnie i dać się polubić.

To trochę śliski temat, bo choćby wygrzewanie to obowiązek i przywilej względem audiofilskich klocków; co nie potrzebuje wygrzewania, nie awansuje do ekstraklasy, brak tych arystokratycznych kaprysów oznacza też brak high-endowego talentu... A ponieważ nie wszyscy audiofile mają takie samo poczucie humoru, więc przepraszam – żartuję.

Może testowany E-370 był już wygrzany, w każdym razie od samego początku było mi z nim dobrze, a z upływem godzin – coraz lepiej. Ale nie było to ani przyzwyczajanie się do czegoś na początku niewygodnego czy niezrozumiałego, ani też powolne kształtowanie się brzmienia wzmacniacza, lecz coraz większa pewność, że E-370 w niczym mnie nie zawiedzie, że ze wszystkim da sobie radę w takim właśnie stylu, jaki pokazał na samym początku.

Nie mogę być pewny, czy każdy to odbierze w taki właśnie sposób, ale na to stawiam – że Accuphase E-370 to bardzo bezpieczny wybór. Jego brzmienie nie strzela fajerwerkami, lecz reprezentuje wysoki poziom w każdej dziedzinie; ten charakter gwarantuje wszechstronność i satysfakcję na dłuższą metę.

Moim zdaniem, o ostatecznych rezultatach zdecyduje wybór zespołów głośnikowych, lecz nie ich "dobór" do wzmacniacza – znowu pod prąd audiofilskim poglądom, twierdzę po prostu, że to nie E-370 Accuphase wymaga "starannego" doboru współpracujących z nim kolumn, ale tylko – i aż - wybierzemy je według naszego gustu, jedne kolumny nam się spodobają, a inne nie. Accuphase pozwoli im grać po swojemu, nie ma w nim wielkich mocy zamieniających wodę w wino... Po co więc kupować taki wzmacniacz? Bo inne, też po prostu, grają gorzej, wnoszą dodatkowe problemy, których i tak mamy dość z kolumnami.

Funkcjonalność wzmacniacza można rozszerzyć montując dodatkowe moduły. W tym celu przygotowano dwie zatoki – w jednej ulokujemy np. przetwornik DAC, a w drugiej przedwzmacniacz gramofonowy.

Funkcjonalność wzmacniacza można rozszerzyć montując dodatkowe moduły. W tym celu przygotowano dwie zatoki – w jednej ulokujemy np. przetwornik DAC, a w drugiej przedwzmacniacz gramofonowy.

Balansując w obszarze dobrej neutralności, Accuphase E-370 nie jest wzmacniaczem bez oblicza i bez własnej tożsamości; nie jest całkowicie przezroczysty, dodaje trochę własnych emocji. Jego cechy nawet dość łatwo wytropić, skupiają się na środku pasma, co mogłoby sugerować, że to średnica jest dla E-370 najważniejsza, ale byłoby to uproszczeniem; zaakcentowanie środka posłużyło do nadania brzmieniu większego kolorytu, a nie do jego skoncentrowania i zredukowania.

Jak można się domyślać, zresztą jest to już w tradycji Accuphase’a, korekta polega na lekkim ociepleniu średnicy, a więc wpływie na jej niższy podzakres, bez rozjaśniania i nabłyszczania. Przy pewnych nagraniach E-370 brzmi wręcz dostojnie, przy innych uprzejmie, a można to podsumować tak: ma nienaganne maniery, ale przy tym dobrze różnicuje, nie układa muzyki schematycznie. Dobarwia, ale nie przebarwia, nie wpada w jednostajność.

Accuphase zapewnia tę bezproblemową przyjemność obcowania z muzyką, która staje się przyjazna, jak też przyciągająca. Poważnym atutem jest uniknięcie spłaszczenia, dźwięk z E-370 jest wyjątkowo plastyczny, głęboki i otwarty, może się pojawić blisko, może odejść daleko. Wszystkie elementy, nawet wysokie tony, wydają się lekko zaokrąglone, jednocześnie są dobrze separowane i pozostają w naturalnej, muzycznej symbiozie.

Po spotkaniu z Accuphase E-370 większość wzmacniaczy wydaje się grać bardziej sucho i jednocześnie bałaganiarsko, często bardziej zadziornie, ale niechlujnie, a czasami wręcz rynsztokowo.

Powrót do Accuphase to powrót do kultury i porządku, ale już nie sterylności – E-370 "humanizuje", owszem, również przez przybliżenie wokali, ale dla większości słuchaczy będzie to efekt jak najbardziej pożądany. Na przykład gitara akustyczna wydaje się z Accuphase "ładniejsza" niż w rzeczywistości. Oczywiście bezpośrednie porównanie przyniosłoby rewizję takich poglądów, ale łatwo dać się oczarować E-370 – i obyśmy tylko takim czarom ulegali...

Wskaźniki wychyłowe są jednym z najbardziej charakterystycznych elementów wystroju i wyposażenia wzmacniaczy Accuphase. Regulacji wzmocnienia towarzyszy niewielki wyświetlacz poziomu, wskazuje on również parametry sygnału cyfrowego – o ile E-370 zostanie wyposażony w opcjonalną kartę DAC. Dopiero pod klapką (otwiera się majestatycznie, ze słodką precyzją) widać całe bogactwo dodatkowych funkcji urządzenia. Regulację barwy (bass, treble, balance) można odłączyć, więc... nie wypada się na nią obrażać

Wskaźniki wychyłowe są jednym z najbardziej charakterystycznych elementów wystroju i wyposażenia wzmacniaczy Accuphase. Regulacji wzmocnienia towarzyszy niewielki wyświetlacz poziomu, wskazuje on również parametry sygnału cyfrowego – o ile E-370 zostanie wyposażony w opcjonalną kartę DAC. Dopiero pod klapką (otwiera się majestatycznie, ze słodką precyzją) widać całe bogactwo dodatkowych funkcji urządzenia. Regulację barwy (bass, treble, balance) można odłączyć, więc... nie wypada się na nią obrażać.

Góra pasma dobrze radzi sobie zarówno z atakiem, jak i wybrzmieniami; są one trochę osłodzone, odchodząc od metaliczności, lecz pozostają w ramach dobrej przejrzystości i selektywności; detale nie zlewają się i nie tworzą tylko poświaty, wypełniają zadania "informacyjne" rzetelnie. Bas jest chyba trochę inny, niż po powyższym opisie można by się spodziewać - tutaj bowiem miękkości jest niewiele, szybką grę prowadzą kontury, ale zejścia potrafią być niskie i mocne. E-370 nie będzie ani szarżował, ani pompował, ani przesuwał ścian, za to dość dokładnie pokaże różne instrumenty.

Do pewnego stopnia możliwe jest kształtowanie brzmienia przez dobór wejść, w E-370 mamy do dyspozycji zarówno złącza RCA jak i XLR (a po zainstalowaniu karty rozszerzeń także złącza cyfrowe). Choć w obydwu przypadkach wzmacniacz zachowuje swoje podstawowe walory, to można dostrzec pewne różnice.

O ile brzmienie przez RCA jest gęste, to XLR dodaje trochę blasku, bardziej otwiera wysokie tony. Trzeba jednak być ostrożnym z ostatecznymi wnioskami, bowiem są one powodowane nie tylko innym sposobem prowadzenia sygnału wewnątrz samego wzmacniacza, ale także wykorzystaniem innych wyjść z odtwarzacza. Jednocześnie różnice te nie są przepastne i kto nie może zrealizować połączenia XLR-ami, nie powinien się tym specjalnie przejmować.

Radosław Łabanowski

Parametry

ACCUPHASE E-370

  • Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 8 Ω, 2x 123
  • Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 4 Ω, 2x 200
  • Czułość (dla maksymalnej mocy) [V] 1x 0,16
  • Stosunek sygnał / szum (filtr A-ważony, w odniesieniu do 1W) [dB] 85
  • Dynamika [dB] 105
  • Współczynnik tłumienia (w odniesieniu do 4 Ω) 103

Laboratorium

Accuphase deklaruje moc E-370 jako 100 W przy 8 omach i 150 W przy 4 omach - są to wartości (tradycyjnie już w przypadku tej fi rmy) niższe od uzyskanych w naszym laboratorium. W każdym kanale pojawia się 126 W przy 8 omach i 218 W przy 4 omach, przy obciążeniu obydwu jednocześnie mamy odpowiednio 2 x 123 W i 2 x 200 W.

Czułość E-370 jest wysoka, wynosi 0,16 V, z punktu widzenia współczesnych źródeł nie ma to już uzasadnienia, a pokusa obniżania czułości (i tym samym zmniejszania wzmocnienia napięciowego) jest tym większa, że prowadzi do większego odstępu od szumu.

Accuphase trzyma się jednak "starej" szkoły. Dlatego S/N wynosi "tylko" 85 dB - nie jest to wartość rekordowo wysoka, ale przy takiej czułości zupełnie zrozumiała. Bardzo dobrze wygląda pasmo przenoszenia (rys.1), widać tylko delikatne spadki w zakresie najniższych i najwyższych częstotliwości; ok. -0,5 dB przy 10 Hz, a przy 100 kHz -1,2 dB dla 8 omów i -1,7 dB dla 4 omów.

Wysokie kompetencje E-370 potwierdza w pomiarze z rys. 2. Spektrum jest bardzo czyste, widać jedynie trzecią i piątą harmoniczną, jednak ich poziom jest bardzo niski, odpowiednio: -90 dB oraz -96 dB.

Na rys. 3. widać, że THD+N schodzą poniżej 0,1 % już od 0,22 W przy 8 omach i 0,47 W przy 4 omach, wraz ze wzrostem mocy wyjściowej schodzimy nawet poniżej 0,01 %.

Testy porównawcze

Podstawowe dane

  • 26 900 zł

Nasza ocena

  • Wykonanie: W znanym, firmowym stylu, z udoskonaleniami najnowszej generacji, solidnie i starannie, ale bez kosztownych szaleństw. Klasyczne końcówki mocy w klasie A/B.
  • Funkcjonalność: Rozwinięta wokół liniowych sygnałów analogowych, za dopłatą można zainstalować karty rozszerzeń uzupełniając wzmacniacz o przetwornik DAC i przedwzmacniacz phono.
  • Laboratorium: Bez problemów, w każdej mierze dobrze lub bardzo dobrze. Moc wyjściowa przewyższająca deklaracje producenta (2 x 123 W/8 Ω, 2 x 200 W/4 Ω), dobry odstęp od szumu (85 dB), bardzo niskie zniekształcenia.
  • Brzmienie: Szlachetne i luksusowe jak sama konstrukcja, z lekkim ociepleniem, plastycznością i przestrzenią. Bogata barwa, gładka detaliczność, ale bas konkretny, zróżnicowany, trzymający tempo.
CARY AUDIO CAD-300SEI

CARY AUDIO
CAD-300SEI

Cena: 27 000 zł

Audio Hungary Qualition A50i

Audio Hungary
Qualition A50i

Cena: 26 000 zł

ACCUPHASE A-250

ACCUPHASE
A-250

Cena: 200 000 zł

DENON PMA-60

DENON
PMA-60

Cena: 2 500 zł

Zobacz także
Audio - grudzień 2018

Czytaj bieżący numer na swoim tablecie za darmo!

Tym razem nietrudno wskazać najważniejszy test numeru - to porównanie pięciu wzmacniaczy zintegrowanych, w cenie 7000–9000 zł. Pokazują nie tylko swoją własną kondycję, ale też dobrze demonstrują zmiany wśród ogółu wzmacniaczy. Każdy ma na pokładzie DAC-a, ...

Kup ten numer Zaprenumeruj Przejrzyj

Audio Hungary
Qualition A50i

Audio Hungary Qualition A50i

Urządzenia marki Audio Hungary - jej pochodzenie łatwo wyjaśnia sama nazwa - nie kojarzą się z czasami, do których sami...